« Powrót do listy artykułów

Co może być najważniejsze w branży w 2018 roku?

Lech Okoń TELEPOLIS.PL, Łukasz Dec TELKO.in, Wojciech Piechocki GSMONLINE.PL 4 Stycznia 2018 12:30 35

9. Trzy aparaty w telefonie to już za mało



Podwójny aparat fotograficzny z tyłu obudowy telefonu, to hit ostatnich dwóch lat. Przekonał się do niego Apple, przekonał się w końcu i Samsung, a na liście spóźnialskich zostały już tylko firmy Sony i HTC. Bardzo spóźnione, bo dwa aparaty powoli stają się standardem średniej półki cenowej smartfonów, a i konstrukcje z duetem z tyłu i z przodu obudowy kupimy już za przystępną cenę. Co dalej? Czas na trzy aparaty z tyłu urządzenia.

I nie jest to jakaś abstrakcja, tylko efekt potrzeby wykreowanej przez topowych producentów. Rynek wyraźnie podzielił się w zależności od rodzaju zastosowanych obiektywów. Główny obiektyw łapie w kadrze tyle co zwykle, natomiast dodatkowe - u jednych producentów - dają dwukrotne przybliżenie (Apple, Xiaomi czy Samsung), u innych producentów mieszczą ekstremalnie dużo (niczym kamerki GoPro np. LG, czy Asus), a jeszcze u innych są furtką do nakładania efektów cyfrowych (Huawei, Motorola). Nie ma sprzętu, który idealnie łączyłby to wszystko.

Najbardziej uniwersalnym rozwiązaniem byłoby połączenie stabilizowanego zoomu z Samsunga Galaxy Note8 z głównym (muśniętym sztuczną inteligencją) aparatem z Huaweia Mate 10 Pro oraz ultraszerokokątnym aparatem z LG V30. Dodajmy do tego podwójny aparat nad ekranem do rozmywania tła selfies i powstanie fotograficzna legenda godna... Nokii? To właśnie w przypadku tej marki foto-rozwiązanie jest najwyższej jakości. Po znakomitej fotograficznie Lumii 950 XL czas znów rzucić rynek na kolana resztkami fińskiej myśli technologicznej z niemiecką optyką.

10. W biurach obsługi klientów pojawią się cyfrowi konsultanci



Kontakt z żywym człowiekiem na infolinii czy na internetowym czacie operatora będzie jeszcze trudniejszy. Wszystko za sprawą maszyn, które dzięki sieciom neuronowym i big data są coraz doskonalsze w udawaniu ludzi, w tym w podejmowaniu decyzji. Automaty już w 2017 r. zaczęły u niektórych operatorów łączyć konta klientów czy dekretować zgłoszenia. To jednak dopiero przedsmak.

W 2018 r. "roboty" zaczną rozpatrywać proste reklamacje czy przyjmować zgłoszenia techniczne. Napisałeś odwołanie i liczysz na ludzkie rozpatrzenie sprawy? Możesz się przeliczyć - robot zamknie odwołanie i wyśle standardową formułkę.

Z kwartału na kwartał cyfrowym konsultantom będą przydzielane coraz to nowe zadania. Będzie to miało, rzecz jasna, także dobre strony - nasze problemy powinny być rozwiązywane szybciej. Zamiast czekać aż konsultant przeklika cały CRM i wprowadzi notatkę, będzie tylko krótki kod i resztę zrobi robot. Zupełna eliminacja "przekaźnika białkowego" w tym procesie to może nie 2018 r., ale już całkiem niedaleka przyszłość.

W pierwszej kolejności zbędni okażą się pracownicy internetowych czatów. W przypadku tej formy komunikacji już teraz widać daleko idącą automatyzację. Niebawem człowiek będzie potrzebny jedynie do zadań ekstremalnych.

[w grudniu sprawdzimy, na ile sprawdziły się nasze przewidywania i podsumujemy je oddzielnym tekstem]
5 - 5

Komentarze
Załaduj więcej opinii
Załaduj więcej opinii
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się
Zarejestruj się

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.

 

Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.