« Powrót do listy artykułów

Dopłaty w roamingu - kto ma najmniejsze?

orson_dzi (Arkadiusz Dziermański) 4 Czerwca 2018 15:51 129





Zniesienie roamingu opłat roamingowych jest wybawieniem dla podróżujących. Jest też zmorą dla operatorów, którzy co kwartał tracą z tego tytułu dziesiątki milionów złotych. Straty każdego z nich w ciągu całego 2018 roku mogłyby bez większego problemu przekroczyć 100 mln złotych. Na szczęście dla nich Komisja Europejska przewidziała taki stan rzeczy i zostawiła operatorom furtkę w postaci możliwości wprowadzenia dodatkowych dopłat. Zgodę na ich stosowanie posiadają już wszyscy najwięksi operatorzy w kraju. Każdy z nich stosuje je na inny sposób i w różnych ofertach. Spróbujemy je porównać.

Przełomowy czerwiec 2017 roku - trochę historii

Zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej, od czerwca 2017 roku osoby korzystające z roamingu na terenie Unii Europejskiej mają mieć dostęp do tych samych usług, które posiadają w kraju. Tzn. jeśli w kraju mamy nielimitowane rozmowy, to mamy je nielimitowane na terenie całej Unii Europejskiej.

Wejście w życie rozporządzenia wywołało wielką akcję informacyjną kampanię dezinformacji. Operatorzy, niektóre media i politycy hucznie odtrąbili "zniesienie roamingu". Jednym ze skutków tej kampanii były np. coraz częściej pojawiające się wysokie rachunki spowodowane wykonywaniem połączeń międzynarodowych. Bo przeciętnego użytkownika nikt nie poinformował o różnicy między takim połączeniem, a roamingiem. Jest za darmo - to dzwonie! Zamiast edukować, operatorzy zaczęli mamić klientów obietnicami darmowych rozmów za granicą, kompletnie pomijając wyjaśnienie podstawowych zagadnień oraz FUP-u.

Zobacz: Nie znosimy roamingu UE

Po pierwsze FUP, czyli Polityka Uczciwego Korzystania

To właśnie FUP (ang. Fair Use Policy) jest odpowiedzialny za masę reklamacji, które trafiają do operatorów. O co konkretnie chodzi? Rozporządzenie Komisji Europejskiej daje operatorom możliwość monitorowania tego, gdzie używamy telefonu. Odbywa się to w 4-miesięcznych okresach. Jeśli w ciągu tego czasu nasz numer był częściej zalogowany do sieci operatora zagranicznego niż polskiego, wtedy operator zaczyna rozliczać każde połączenie według określonych stawek. Oczywiście opłaty wynikające z FUP-u dotykają wyłącznie tych osób, które na stałe przebywają za granicą. Zniesienie opłat roamingowych nie było wprowadzone z myślą o takich osobach, a o tych, które głównie wyjeżdżają na wakacje lub maksymalnie na kilka tygodni. Pojawienie się opłat wynikających z FUP zazwyczaj wywołuje u użytkowników telefonów ogromne oburzenie. W tym momencie tłumaczenie, że stawki są i tak kilka (nawet kilkadziesiąt) razy niższe niż jeszcze rok czy dwa lata temu jest waleniem głową w mur. W końcu miało być za darmo?!

Jakie stawki przewiduje FUP:
FUP jednak nie załatwia sprawy do końca. Operatorzy i tak bardzo duża tracą na roamingu, dlatego też zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej mogą zwrócić się do krajowego regulatora z prośbą o możliwość wprowadzenia dodatkowych dopłat. Organem decyzyjnym w tej sytuacji jest w Polsce UKE, czyli Urząd Komunikacji Elektronicznej. Czym są dopłaty? W dużym skrócie, UKE daje operatorom możliwość naliczania dodatkowych opłat bez konieczności monitorowania wspomnianego wcześniej 4-miesięcznego okresu.

Zgodę na stosowanie dopłat mają już wszyscy najwięksi operatorzy i każdy z nich stosuje je w inny sposób. Sprawdźmy teraz jak to wygląda...

1 - 3

Komentarze
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się
Zarejestruj się

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.

 

Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.