« Powrót do listy artykułów

Nie znosimy roamingu UE

Arkadiusz Dziermański 19 Czerwca 2017 17:04 71





Od 15 czerwca obowiązują na terenie Unii Europejskiej nowe przepisy dotyczące opłat za połączenie roamingowe. Tymczasem operatorzy i politycy w różnych mediach szumnie informują o "likwidowaniu i końcu roamingu". A klienci? Klienci głupieją i są narażani na koszty.

Czym jest roaming?

Na początek poświęćmy chwilę na definicję roamingu. Roaming, w największym możliwym skrócie, to usługa, dzięki której nasz telefon może łączyć się z nadajnikami obcej sieci. Roaming może być krajowy i z takiego rozwiązania korzystają klienci sieci Play. Występuje on w momencie, kiedy klient fioletowego operatora łączy się i korzysta z nadajnika Orange, Plusa czy T-Mobile. Częściej jednak mamy do czynienia z roamingiem międzynarodowym. Kiedy jesteśmy za granicą i nasz telefon łączy się z nadajnikiem miejscowego operatora to oznacza, że korzystamy z roamingu.

Zupełnie czym innym są połączenia międzynarodowe. W momencie, kiedy jesteśmy w Polsce i dzwonimy na numer zagraniczny, to jest to połączenie międzynarodowe i nie ma to zupełnie nic wspólnego z roamingiem(!).

Media i politycy

Koniec roamingu w Unii Europejskiej - dumnie poinformowały 15 czerwca Wiadomości TVP. Prace trwały dekadę i udało się. Roaming w Unii Europejskiej, to już przeszłość. O ile sam materiał dostępny pod tym adresem jasno zaznacza, że chodzi o korzystanie z telefonu za granicą, to jednak sam tytuł pozostaje w głowie nieświadomego użytkownika.


http://wiadomosci.tvp.pl/32815964/koniec-roamingu-w-unii-europejskiej

Koniec z roamingiem w Unii Europejskiej - tak z kolei pisze w tytule wiadomości Polsat News. Dopiero w treści mamy wyjaśnienie, że chodzi o opłaty roamingowe.


http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-06-15/o-dzis-koniec-z-roamingiem-w-unii-europejskiej-zadzwonisz-jak-z-domu/

Roaming dumnie znosi europoseł Róża Thun operując na Twitterze hashtagiem #ZegnajRoaming. Pomimo tego, że w artykule zamieszczonym na swojej stronie pani poseł pisze wyraźnie: zniesienie roamingu (mówiąc potocznie) w historii pogłębiania wspólnego rynku jest kolejnym kamieniem milowym w pogłębianiu integracji. Czyli ponownie trzeba wczytać się w treść, sby otrzymać prawidłową informację, ale tytuł błędnie informuje o zniesieniu roamingu.


https://www.rozathun.pl/pl/aktualnosc/koniec-roamingu-to-poczatek-cyfrowego-schengen,261.html

Operatorzy też znoszą roaming

Orange zniósł roaming - czytamy na stronie internetowej operatora, a męski głos IVR-u podczas połączenia z Biurem Obsługi informuje, że sieć z przyjemnością informuje, że znosi roaming dla swoich klientów. Roaming znosi też na swojej stronie internetowej nju mobile.

Dużo lepiej wypadają pod tym względem pozostali trzej wiodący operatorzy jasno mówiąc o zniesieniu opłat roamingowych. Ostrożni w rzucaniu na wiatr pustych haseł są również mniejsi operatorzy.


http://www.orange.pl/kid,4000377334,id,4002768574,title,Roaming-Orange-Travel,helparticle.html?gclid=CPDDmda_ydQCFR3gGQodjnAJig


http://www.njumobile.pl/roaming

W czym jest problem? Co myśli klient?

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Nie wszyscy klienci operatorów czytają portale telekomunikacyjne. Nie wszyscy klienci są biegli w usługach i zasadzie ich działania. Świadomych użytkowników jest garstka na tle kilkunastu milionów jakie przypadają na dużego polskiego operatora. Dla pozostałych nie ma żadnej różnicy między roamingiem, a połączeniem międzynarodowym. Przecież to jeden pies czy jestem za granicą i dzwonię czy dzwonię za granicę. A skoro informują mnie wszem i wobec, że roamingu już nie ma i można dzwonić za darmo, to łapię za telefon i dzwonię do córki, siostry, brata, ciotki, koleżanki do Belgii, Włoch, Francji... Przecież mówili, że jest za darmo. A no właśnie nie jest.

Mam wielu znajomych zajmujących się różnymi rodzajami obsługi klientów operatorów. Salony, infolinie, chaty, obsługa mailowa... W każdym kanale kontaktu od co najmniej tygodnia dominuje temat roamingu, a prawdziwa kumulacja przypadła na miniony piątek - 16 czerwca. Dzień po "zniesieniu roamingu". O ile do tej pory w kontaktach klientów z operatorem temat roamingu pojawiał się bardzo rzadko, tak nagle Polacy poczuli ducha podróżowania. I da się w tym wszystkim wyróżnić kilka grup klientów.

Pierwsza z nich jest najmniej szkodliwa. To osoby, które coś słyszały o tym roamingu, ale kompletnie nie wiedzą o co chodzi. Więc pytają - co się zmienia, dlaczego się zmienia, jakie mają z tego korzyści. Kilka prostych pytań, prostych odpowiedzi i temat się wyczerpuje. Sprawa rozwiązana. Są też wśród tych osób takie, które planują wyjazd, wcześniej lub częściej dużo później i chcą dowiedzieć się z jakimi kosztami muszą się liczyć. A lepiej pytać teraz, póki temat jest gorący.

Druga grupa jest zdecydowanie najliczniejsza. Te osoby coś słyszały, coś próbują rozumieć, uwierzyły w zniesienie roamingu i tu zaczynają się schody. Bo skoro nie ma roamingu, to mogę dzwonić za granicę za darmo? Ale jak to nie mogę?! Przecież w Wiadomościach mówili, że jest za darmo!. Pół biedy jeśli są to tylko pytania. Gorzej w momencie, kiedy kontakt z operatorem odbywa się już po wykonaniu połączenia za granicę i ku wielkiemu zdziwieniu - było to płatne połączenie i trwało powiedzmy 15 minut. Koszt? Zapewne w okolicach 40 zł.
Jako małą podgrupę można też wyodrębnić osoby, które z hasła koniec roamingu w Unii Europejskiej zapamiętały tylko koniec roamingu. Co wtedy? Wtedy taka osoba kontaktuje się z operatorem z Meksyku, Indii, Stanów Zjednoczonych, różnych tropikalnych wysp i pyta dlaczego ma płatne połączenia, skoro ma być za darmo.

Zostały nam dwie grupy, o których odważę powiedzieć otwarcie - cebulactwo. Więc na początek grupa trzecia. To osoby, które doskonale wiedzą co im się należy. Osoby, które sprawdziły cenniki, swoje konta w internetowych Biurach Obsługi i mają świadomość jak będą wyglądały ich rozliczenia i ile dostaną Internetu do wykorzystania. Co więcej, są to osoby, które w pełni te warunki akceptują. Więc czego chcą od operatora? Chcą go sprawdzić i mieć satysfakcję w przypadku otrzymania innej informacji. Więc wypytują konsultantów o wszystkie kwestie związane z nowymi warunkami obowiązującymi w roamingu. Nierzadko więcej niż raz. Bo może uda się trafić na niedoinformowanego konsultanta i będzie można nakręcić aferę.

Grupa ostatnia jest rozwinięciem poprzedniej. Ich kontakt z Biurem Obsługi zaczyna się od razu od przedstawienia roszczeń - W abonamencie mam pakiet minut i megabajtów w roamingu. W związku z tym chce wiedzieć o ile obniżycie mi abonament lub jak zrekompensujecie mi to, że płace za coś co mam mieć za darmo. Jest to oczywiście poparte groźbą rozwiązania umowy, zgłoszeniem sprawy do Urzędów itp. Logicznie? Po części tak, ale jak wiadomo operatora to kompletnie nie interesuje. Umowa została zawarta, zmiana opłat jest podyktowana zmianą w prawie, więc zgodnie z Prawem Telekomunikacyjnym nie można rozwiązać z tego tytułu umowy z winy operatora (czyli bez ponoszenia kosztów).

Po co ten wywód?

Po co ta ocena? Dlaczego tak, a nie inaczej? W obronie klientów. Zwykłych prostych użytkowników telefonów komórkowych, czyli zdecydowanie większości klientów operatorów. Osób, które potrzebują jasnej informacji co się zmienia i dlaczego się zmienia. Bez populistycznych haseł Znosimy roaming - dzwoń za darmo! O ile jeszcze operatorów można zrozumieć (reklama dźwignią handlu, nawet nieprawdziwa), to już media i politycy powinni jasno przekazywać informacje, tak żeby ludzie byli świadomi, że to nie koniec roamingu, a koniec opłat roamingowych. I nie na świecie, a tylko w krajach Unii Europejskiej, Liechtensteinie i Norwegii.

Dlatego powtórzę jeszcze raz, że ROAMING NADAL OBOWIĄZUJE. Roaming jest usługą, dzięki której można korzystać z telefonu przy użyciu nadajników obcego operatora przebywając za granicą. A połączenie międzynarodowe, to połączenie wykonywane z terenu Polski na numer zagraniczny. To ostatnie zawsze było (wysoko) płatne i płatne pozostaje.

Komentarze
Załaduj więcej opinii
Załaduj więcej opinii
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się
Zarejestruj się

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.

 

Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.