« Powrót do listy artykułów

Nocny łowca, czyli Huawei P20 Pro zmienia zasady gry

Lech Okoń 11 Kwietnia 2018 07:19 43

Zdjęcia niemożliwe



Seria 7 - dane EXIF:


W końcu trafiamy do miejsca zanurzonego w ciemnościach. Kadrowanie iPhone'em odbywało się zupełnie "na czuja", bo na ekranie praktycznie nic nie było widać. Niewiele więcej zobaczyłem też już po wykonaniu zdjęcia, pomimo, że automatyka telefonu postawiła na rekordowe ISO 2000. Zdecydowanie nie jest to zdjęcie, którym mógłbym chwalić się znajomym.

Co tymczasem zrobił Huawei? ISO 51200 - nie mam takiej czułości nawet w swojej lustrzance i aż 5 sekund naświetlania. Nagle z zupełnych ciemności zrobił się dzień, Stara Brama Lubelska dorobiła się furty po prawej stronie, widać też konstrukcję tarasu czy korzenie drzewa na pierwszym planie. Tak, szum jest duży, w tych jednak miejscach, gdzie jest go najwięcej iPhone 8 zarejestrował zupełny brak światła i mamy mozaikę czarnych kwadracików. Szukając walorów artystycznych postawiłbym tutaj zdecydowanie na statyw i mniejsze czułości, ale do samego udokumentowania sytuacji - jak widać - Huawei go nie potrzebował.

Seria 8 - dane EXIF:

I przyszła wreszcie pora na zupełne rozgromienie iPhone'a. Trudno inaczej podsumować obraz nędzy i rozpaczy zarejestrowany przez produkt Apple'a. Tutaj wszystko z "jabłka" wygląda źle, a na dokładkę odbicia wewnętrzne obiektywu ujawniają się w postaci zielonych kropek ponad oświetleniem parkowej ścieżki. Trochę szkoda, że staw parkowy jeszcze nie został wypełniony wodą po zimie, ale i bez refleksów w wodzie nie brakuje dramaturgii.

O ile czasem sztuczna inteligencja Huaweia potrafi trochę narozrabiać, tym razem pokazała pazur. Szczerzę wątpię, by którykolwiek telefon dostępny na rynku mógł stanąć w szranki z takimi kadrami. W tym miejscu i o tej porze (22:44) nie robi się zdjęć telefonem, bo to zwyczajnie nie ma sensu. A raczej nie robiło się, aż do premiery Huaweia P20 Pro. Na dokładkę przybliżenie 1:1... nie żebym się znęcał:



Podsumowanie

Cztero- czy nawet pięciosekundowy tryb nocny, do którego nie jest wymagany statyw, to zdecydowanie przełom w mobilnej fotografii. Nigdy przedtem nie dało się wykonywać tak dobrze doświetlonych zdjęć telefonem, bez korzystania ze statywu czy grama specjalistycznej wiedzy. To niezmiernie przyjemne uczucie, gdy na nowo uczymy się, kiedy da się zrobić dobre zdjęcie, a kiedy nie. P20 Pro wyraźnie odsunął granicę niemożliwego i chociaż nie do końca wierzyłem reklamom, przekonałem się o tym na własnej skórze.



Przełom ten odczuwalny jest również w samym postrzeganiu modułu fotograficznego - użytkownik do końca nie wie, który z aparatów rejestruje zdjęcie. Sama wielkość sensora czy otwór przysłony nie mają bezpośredniego przełożenia na finalny efekt, bo telefon z pomocą modułu sztucznej inteligencji składa całe serie zdjęć z 2 do 3 sensorów w jedno finalne. Zamiast skupiać się na sprzęcie, skupiamy się na kadrze i dostajemy fotografię gotową do publikacji bez konieczności obróbki.

Oczywiście jeśli komuś to nie odpowiada, można sztuczną inteligencję wyłączyć, a w trybie manualnym rządzić całym tym sprzętem samodzielnie. Większość użytkowników zapewne postawi jednak na beztroskę i zdjęcia znacznie lepsze niż do tej pory, które nie wymagają uczenia się czegokolwiek.



Oryginalne zdjęcia wykonane telefonem Apple iPhone 8:




Oryginalne zdjęcia wykonane telefonem Huawei P20 Pro:




Pozostałe tryby aparatu czy jakość wideo (tutaj też wydarzyło się wiele dobrego) opiszemy w naszej pełnej recenzji telefonu. Zachęcamy do wzięcia udziału w ankiecie - może Waszym zdaniem wygrał jednak iPhone 8?

Lepsze zdjęcia nocne robi:

Apple iPhone 8
4.73%
Huawei P20 Pro
95.27%

Wszystkich głosujących: 486




Zobacz: dane techniczne i zdjęcia telefonu w katalogu.

Sprawdź: Cena Huawei P20 Pro w ofercie Play
Sprawdź: Cena Huawei P20 w ofercie Play
5 - 5

Komentarze
Załaduj więcej opinii
Załaduj więcej opinii
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się
Zarejestruj się

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.

 

Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.