« Powrót do listy artykułów

Test sportowego smartwatcha Polar M600

Arkadiusz Dziermański 11 Listopada 2017 02:11 13





Firma Polar jeszcze kilka tygodni temu była mi całkowicie obca. Jak się okazało, jest to producent profesjonalnego sprzętu sportowego, w tym przede wszystkim różnego rodzaju monitorów aktywności fizycznej. W moje ręce trafił najbardziej "wypasiony" przedstawiciel takich urządzeń - smartwatch Polar M600. Nie ukrywam, że byłem bardzo ciekawy jak taki sprzęt działa w praktyce, więc pomimo perspektywy bólu w kolanach z zapałem zabrałem się za testowanie.

Zestaw i najważniejsze cechy zegarka

Zegarek został zapakowany w całkiem spore pudełko pokryte masą informacji na temat jego funkcji. Cienki karton w porównaniu obrazkami wyglądał trochę tandetnie, jak tanie chińskie nawigacje, ale w końcu nie oceniamy tu opakowania. W środku, obok elektroniki zegarka, znalazłem dwa silikonowe paski (czarny i krwistoczerwony), kabel USB z niestandardowym złączem ładowania oraz standardowy pakiet instrukcji.

Najważniejsze szczegóły specyfikacji:
Zobacz: inne filmy z kategorii Nasze testy


Wygląd i wykonanie

Pomimo dużych wymiarów zegarek jest wygodny. To zasługa szerokiego, bardzo rozciągliwego paska z dużym zakresem regulacji jego długości. Jest on bardzo miękki, dzięki temu nawet przy mocnym zaciśnięciu nie powoduje dyskomfortu. Na początku bałem się, że nie będę w stanie na co dzień wygodnie korzystać z zegarka, ponieważ po kilku interwencjach chirurgicznych w ostatnich latach lewa ręka szybko zaczyna mi drętwieć jeśli mam na niej zbyt ciasno zapięty pasek. Tutaj nic takiego nie wystąpiło zarówno podczas codziennego użytkowania, jak i uprawnia sportu, kiedy pasek był zdecydowanie mocniej zapięty. Co ważne, ręka nie parzy się pod zegarkiem. Wadą paska w czarnym wariancie jest duża podatność na zabrudzenia. Miękka guma bardzo szybko pokrywa się kurzem i wystarczy wyjść z domu, a już po kilkunastu minutach czarne krawędzie robią się ciemno szare.



Cała konstrukcja składa się z dwóch elementów. Wymiennego paska oraz właściwego urządzenia, które w nim montujemy. Elektronika nie jest zbyt majestatyczna. Można wręcz powiedzieć, że jest bardzo surowa i wygląda trochę jakby była niedokończona, ale prawie wszystkie niewyjściowo wyglądające elementy są schowane w pasku. Dlaczego prawie? Cztery śruby umieszczone na spodzie urządzenia wyglądają trochę jakby były niedokręcone. Oprócz nich na spodzie znajdziemy sporych rozmiarów pulsometr oraz niestandardowe, magnetyczne gniazdo ładowania. Z góry z kolei, obok dotykowego, kwadratowego ekranu, mamy przycisk w dolnej części lewego boku obudowy (standardowy przycisk urządzeń z Android Wear) oraz programowalny przycisk funkcyjny pod ekranem. Standardowo jest to skrót do aplikacji Polar, ale jego funkcję możemy dowolnie modyfikować. Z przodu urządzenia znajdziemy też dwa otwory, lewy wygląda jak głośnik, ale na pewno nim nie jest, bo zegarek nie wydaje żadnych dźwięków, a prawy to mikrofon.

1 - 4

Komentarze
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się
Zarejestruj się

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.

 

Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.