« Powrót do listy artykułów

Test sportowego smartwatcha Polar M600

Arkadiusz Dziermański 11 Listopada 2017 02:11 14





Ekran, obsługa, Android Wear



Na pierwszy rzut oka ekran Polara M600 nie robi zbyt dobrego wrażenia. Ekran jak ekran, jest i działa. Filmów na nim nie obejrzymy, ale wszystkie informacje są dobrze widoczne. Kolory są przyzwoicie nasycone, kąty widzenia bardzo dobre, dotyk działa wzorowo, ale nic tutaj specjalnie nie rzuca na kolana. Zacząłem go jednak doceniać dopiero po wyjściu na silne słońce. Wyświetlacz pozostaje czytelny w praktycznie każdych warunkach, a powierzchnia dotykowa okazała się bardzo sprawnie reagować nawet na spocone dłonie podczas treningu. To wszystko powoduje, że pomimo braku fajerwerków wyświetlacz jest bardzo mocnym punktem zegarka.



Obsługa systemu Android Wear opiera się na bardzo intuicyjnych gestach. Guzik na boku obudowy pełni rolę przycisku Home, a całą resztę obsługujemy na ekranie przesuwając go na boki lub w górę i dół. Fabrycznie zainstalowane tarcze zegarka są ukierunkowane pod kątem monitorowania aktywności fizycznej i najbardziej przypadł mi do gustu wariant z cyfrowym wyświetlaniem godziny oraz poziomym paskiem, który wędruje w górę ekranu wraz z liczbą przebytych kroków. Im więcej chodzimy, tym pasek mocniej idzie w górę do wyznaczonego dziennego celu, delikatnie zmieniając kolor wyświetlanej godziny. Dotykając niewielkiej ikony na pulpicie wyświetlane są informacje na temat tego, ile zostało nam kroków lub odległości do wykonania celu oraz co musimy zrobić, aby tego dokonać. Oczywiście sklep Google Play jest pełny różnego rodzaju tarcze zegarków i na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie.



Jeśli chodzi o sam system, to mamy tutaj do czynienia z Androidem Wear 2.0, ale żeby zegarek dojrzał do tego stanu potrzebował trzech dużych aktualizacji. To chyba domena urządzeń z tym systemem, ponieważ Polar M600 nie był pierwszym fabrycznie nowym urządzeniem z Android Wear z jakim się spotkałem, które po pierwszym uruchomieniu potrzebuje kilku aktualizacji. System oczywiście pozwala na pełną synchronizację ze smartfonem, zarówno z Androidem (4.3 lub nowszym), jak i iOS (9 lub nowszym). Dzięki temu z poziomu zegarka możemy odbierać i wysyłać wiadomości, zarówno SMS, e-maile, jak i wiadomości z różnych komunikatorów lub np. sterować odtwarzaczem muzyki. M600 nie powala na wykonywanie połączeń bezpośrednio przez zegarek, ale można je odbierać oraz nawiązywać i rozmawiać np. przez słuchawkę Bluetooth. Zegarek jest również genialnym narzędziem do... szpiegowania. M600 łączy się z Internetem przez Wi-Fi, a dzięki pełnej synchronizacji ze smartfonem możemy widzieć co się na nim dzieje. Przykład? Zegarek jest sparowany ze smartfonem, który aktualnie wraz z użytkownikiem jest poza domem, a sam zegarek leży w domu podłączony do domowej sieci Wi-Fi. Na jego ekranie widzimy wszystkie trwające połączenia, przychodzące wiadomości, tytuły filmów na YouTubie lub aktualnie odtwarzaną muzykę. Oczywiście nie jest to główna funkcja zegarka, ale gdyby ktoś potrzebował... to zawsze można spróbować.



2 - 4

Komentarze
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się
Zarejestruj się

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.

 

Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.