« Powrót do listy artykułów

Test telefonu LG K10 (2017)

Marian Szutiak (msnet) 18 Marca 2017 01:05 27





Pod koniec lutego LG zaprezentował w Polsce nowe modele smartfonów z popularnej serii K. Najlepszy z nich, K10 (2017), wpadł w moje ręce i w niniejszej recenzji postaram się czytelnikom ów model przybliżyć, a przy okazji dokonać porównania z zeszłoroczną wersją tego smartfonu, którą także testowałem. Co poprawiono, co zepsuto, a co pozostawiono bez zmian?

Dane techniczne:

W zestawie testowym, oprócz smartfonu w kolorze czarnym, znalazła się ładowarka 5V/1,2A z odłączanym przewodem USB o długości prawie 100 cm, słuchawki douszne z mikrofonem oraz wielojęzyczna instrukcja obsługi i karta gwarancyjna. Wszystkie dołączone akcesoria były w kolorze białym.

Wygląd zewnętrzny i wyświetlacz

Firma LG wykonała porządnie pracę domową i tegoroczny model K10 w stosunku do poprzednika to przede wszystkim poprawa jakości użytych materiałów. Plastikowe plecy nie trącą już taką tandetą, jak w starym K10, a całość - między innymi dzięki złotej ramce dookoła smartfonu, rozszerzającej się na dole - wygląda całkiem elegancko. Złoty kolor ma także pierścień wokół obiektywu głównego aparatu fotograficznego. Nowy K10 rozrósł się minimalnie na boki, ale jednocześnie nieco schudł, bez zmian za to jest wielkość wyświetlacza. To nadal 5,3-calowa jednostka, a cały przód przykryty jest wypukłym szkłem (Corning Gorilla Glass 3). Urządzenie jest dobrze wyważone, przez co nie ma tendencji do wypadania z ręki. Nie sprawiała mi też problemu obsługa telefonu jedną ręką, chociaż w przypadku osób o mniejszych dłoniach mogą być z tym problemy. Za wadę należy uznać to, że błyszcząca, czarna obudowa bardzo łatwo zbiera odciski palców. Podobny problem dotyczy szkła chroniącego ekran, co przy okazji bardzo wpływa na czytelność przy świetle dziennym.

Zobacz: inne filmy z kategorii Nasze testy


Ubiegłoroczny K10, podobnie jak wiele innych smartfonów ze stajni LG, miał przyciski głośności oraz zasilania na plecach. W nowym modelu tej tradycji stało się częściowo za dość. Na plecach znajduje się nadal włącznik (w wersji na rynek amerykański jest on zintegrowany z czytnikiem linii papilarnych), ale przyciski głośności przeniesiono w bardziej typowe dla telefonów miejsce - na lewy bok. Prawy bok pozostał pusty, wszystkie złącza (audio i USB) oraz główny mikrofon znalazły się na dole, natomiast na górze możemy odnaleźć otwór dodatkowego mikrofonu. Główny głośnik pozostał z tyłu, a cały tylny panel jest nadal zdejmowalny, dając dostęp do wymiennego akumulatora oraz slotów na kartę nanoSIM i microSD.

1 - 5

Komentarze
Załaduj więcej opinii
Załaduj więcej opinii
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się
Zarejestruj się

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.

 

Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.