« Powrót do listy artykułów

Test telefonu LG K10 LTE

Marian Szutiak (msnet) 19 Maja 2016 01:45 43

Pierwsze miesiące roku to przede wszystkim oczekiwanie na nowe flagowce. W międzyczasie producenci wypuszczają na rynek także smartfony z nieco niższych półek, między innymi w styczniu 2016 roku firma LG zaprezentowała na targach odbywających się w Las Vegas dwa telefony z serii K, model LG K7 i nieco większy i lepiej wyposażony model K10. K10 to tak naprawdę cały zestaw urządzeń, które różnią się między sobą procesorem (czterordzeniowy Qualcomm Snapdragon i ośmiordzeniowy MediaTek), ilością pamięci RAM (1, 1,5 lub 2 GB) oraz pojemnością pamięci masowej (8 lub 16 GB), a także obecnością LTE lub jej brakiem. W moje ręce trafił przeznaczony na polski rynek model LG-K420n (Snapdragon, 1,5 GB RAM, 16 GB pamięci na dane, LTE). W poniższej recenzji, do której przeczytania i komentowania zapraszam, postaram się wskazać zalety i wady średniaka od LG.



Zawartość opakowania

Biało-niebieski niewielki kartonik zawiera standardowy zestaw. Oprócz samego smartfonu w kolorze białym, znalazły tu miejsce także ładowarka 0,85 A oraz oddzielny przewód USB o długości około 1 m. W dołączonych zestawie słuchawkowym jest klips przy części z mikrofonem i przyciskiem, dzięki któremu możemy słuchawki przypiąć na przykład do ubrania. Wszystkie dołączone akcesoria mają kolor czarny. Dopełnieniem kompletu jest karta gwarancyjna i skrócona instrukcja obsługi (oba dokumenty w języku polskim).

Wygląd zewnętrzny, jakość materiałów, ergonomia

LG K10 po wyjęciu z pudełka zaskakuje lekkością i zgrabnością. To smartfon "słusznych" rozmiarów (146 x 74,8 mm), ale jednocześnie stosunkowo "chudy" (8,8 mm) i przede wszystkim lekki (142 g). Do tego wyprofilowana, chropowata z tyłu obudowa i mamy urządzenie, które naprawdę bardzo dobrze leży w dłoni i nie ma tendencji do uciekania z niej. Oczywiście ze względu na wymiary należy liczyć się z tym, że obsługa dużego, 5,3-calowego ekranu jedną ręką będzie trudna, choć nie niemożliwa.

To, co rzuca się w oczy z przodu białego telefonu, to oczywiście duży, zajmujący prawie 71% powierzchni wyświetlacz otoczony milimetrowej grubości czarną ramką. Nad nim uwagę przyciągają dwie czarne plamki - okrągły obiektyw przedniego aparatu fotograficznego i wydłużone okienko z czujnikami (zbliżeniowym i oświetlenia). Znajdziemy tu też schowany za osłoną koloru srebrnego głośnik słuchawki. Przeciwna strona należy w całości do logo producenta. Cały przód LG pokryty jest wyprofilowaną, wypukłą taflą szkła (2.5D ARC GLASS), wystającą nieco ponad dwukolorową (biel i srebro) ramkę otaczającą cały telefon. Ochronę przed zarysowaniem zapewnia Corning Gorilla Glass 3, pomimo tego, chociaż obchodziłem się z telefonem łagodnie, po dwóch tygodniach moich testów na szkle przybyło kilka widocznych pod światło mikrorysek.

Zobacz: inne filmy z kategorii Nasze testy


LG K10 kultywuje rozpoczętą w modelu G2 tradycję umieszczania przycisków głośności i zasilania z tyłu urządzenia, pod obiektywem aparatu fotograficznego. Rozwiązanie to, choć wymaga przyzwyczajenia, uważam za całkiem wygodne, tym bardziej, że lokalizacja przycisków idealnie współgrała z moim palcem wskazującym. Ani razu się nie zdarzyło, bym zamiast w przycisk trafił w umieszczony wyżej, lekko wystający obiektyw głównego aparatu. Gdy K10 leży na plecach nie musimy go podnosić, by odblokować ekran, ponieważ możemy to zrobić podwójnym stuknięciem w wyświetlacz (plus dla LG).

1 - 6

Komentarze
Załaduj więcej opinii
Załaduj więcej opinii
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się
Zarejestruj się

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.

 

Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.