« Powrót do listy artykułów

Test telefonu LG V30

Arkadiusz Dziermański 13 Grudnia 2017 03:07 16





Już trzeci rok z rzędu LG wypuszcza na rynek dwa flagowce i nie jest to pierwszy raz, kiedy to smartfon z serii V, a nie serii G, okazuje się tym najważniejszym modelem. Na papierze LG V30 wydaje się mieć wszystko - najwydajniejsze na rynku podzespoły i duży, bezramkowy wyświetlacz OLED, a do tego mocny aparat, niesamowite funkcje wideo i dedykowany układ dźwiękowy. Recepta na sukces? Sprawdźmy.

Zestaw i najważniejsze informacje

Smartfon został zapakowany w niewielkie, eleganckie czarne pudełko. W środku, obok smartfonu, znalazło się miejsce dla kabla USB typu C, zasilacza sieciowego (9V, 1,8A), pakietu instrukcji, klucza do otwarcia gniazda kart, słuchawek Bang&Olufsen Play oraz eleganckiej ściereczki do czyszczenia obudowy.

Główne cechy smartfonu:
Wygląd i obudowa,

LG V30 na pierwszy rzut oka wygląda niepozornie. Smartfon dla wielu osób może wydać się dość duży. W końcu ma wymiary typowe dla 5,5-calowych urządzeń, ale zaokrąglone rogi i szkło 2.5D na przednim panelu w połączeniu z niedużą grubością obudowy oraz stosunkowo niską masą powodują, że wydaje się dużo mniejszy. Smartfon bardzo dobrze i pewnie leży w dłoni, pomimo metalowego korpusu, przez który zazwyczaj obudowy są bardzo śliskie. Kolorystyka oraz wykonanie elementów, czysto teoretycznie, nie powinny do siebie pasować. Czarny przód, srebrny tył i inny odcień srebra na korpusie. Jasny i połyskujący. Przez to korpus powinien wyglądać tandetnie, ale zaskakująco dobrze się broni. Podobnie jak tył, który pod taflą szkła jest matowy. Dzięki temu nie są na nim widoczne odbicia odcisków palców.

Zobacz: inne filmy z kategorii Nasze testy


Wykonanie smartfonu stoi na najwyższym poziomie. Już przy pierwszym kontakcie czujemy, że metal nie jest cienki jak w wielu tańszych urządzeniach i faktycznie wiemy za co płacimy, w końcu niemałe pieniądze. Pomimo tego, że przód, tył i korpus są oddzielnymi elementami, są ze sobą perfekcyjnie połączone i idealnie spasowane. Nie do końca wierzę w zgodność z militarnym standardem 810G, który mówi, że smartfon bez szwanku wytrzyma upadek z metra na betonową powierzchnię. Mam wrażenie, że tak duża tafla zaokrąglonego szkła nie mogłaby tego przetrwać. Wolałem jednak nie sprawdzać. Szkoda byłoby zniszczyć taką ładnie wyglądającą konstrukcję.

Przejdźmy teraz do rozmieszczenia elementów, które dla osób niemających styczności ze smartfonami LG może wydać się dziwne. Chodzi o brak przycisku blokady ekranu na prawym boku obudowy. Został on przeniesiony na tylny panel oraz dodatkowo został w nim umieszczony czytnik linii papilarnych. Można się do tego przyzwyczaić i po pewnym czasie palec sam ląduje w odpowiednim miejscu obudowy, ale jeśli przez kilka lat używaliśmy przycisku na boku obudowy to takie rozwiązanie może okazać się niezbyt wygodne. Pozostaje również możliwość podświetlenia ekranu poprzez szybkie, dwukrotne dotknięcie jego powierzchni. Pozostałe elementy obudowy są "normalne". Na przednim panelu, obok wielkiego ekranu, mamy głośnik rozmów, obiektyw przedniego aparatu oraz czujnik zbliżeniowy i oświetlenia. Na lewym boku znajdują się dzielone przyciski regulacji głośności, a na prawym gniazdo kart. Dolna krawędź wygląda identycznie jak w każdym dzisiejszym smartfonie - port USB i otwory głośnika z jego prawej strony. Na górnej znajdziemy gniazdo Jack 3,5 mm i otwór mikrofonu. Z tyłu obudowy mamy, obok przycisku blokady ekranu, logotypy LG oraz Bang&Olufsen, delikatnie wystający moduł z podwójnym aparatem oraz diodę doświetlającą wraz czujnikami laserowego autofocusu.

1 - 8

Komentarze
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się
Zarejestruj się

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.

 

Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.