« Powrót do listy artykułów

Z bólem serca patrzę jak mobilny Windows umiera

Marian Szutiak (msnet) 18 Kwietnia 2017 10:10 65

1. Kafelki, czyli ściana łazienki na ekranie telefonu



Ludzie nie lubią rewolucyjnych zmian, szczególnie gdy się do czegoś przyzwyczają. W świecie smartfonów zawsze w interfejsie były ikony, więc ich zamiana na płaskie, duże kafelki nie przypadła wielu osobom do gustu. Szczególnie, że zarówno iOS, jak i Android i właściwie każdy inny system mobilny jest tej zasadzie wierny. W Windowsie Phone w stosunku do konkurencji inna jest także ogólna filozofia działania systemowego interfejsu, co także - na przykład przy przesiadce z Androida w czasach WP7/8 - wymagało uczenia się wielu rzeczy od nowa. A człowiek to leniwa bestia i uczyć się nie lubi, jeśli nie musi.

Ewolucja kafelków: WP8 - WP8.1 - W10M

Ja jednak lubię windowsowe kafelki i to nie menu będzie tym, co mnie może skłonić do przesiadki na Androida. Ponadto Windows 10 Mobile przyniósł wiele pozytywnych zmian w interfejsie, choćby uporządkowanie ustawień systemowych czy większe możliwości personalizacji. W końcu też elementy systemu dopasowują się do wielkości ekranu, a nie są tylko sztucznie rozciągane, jak jeszcze w czasach Windowsa Phone 8.1.

2. Problemy z płynnością działania

Windows Phone 8 znany był z tego, że nawet na słabej konfiguracji sprzętowej, charakterystycznej dla urządzeń budżetowych, działał płynnie, w przeciwieństwie do Androida (iOS na tanich urządzeniach nie występuje). Dotyczyło to zarówno samego interfejsu systemowego, jak i systemowych aplikacji, nierozerwalnie z nim związanych. Windows 10 Mobile odseparował te aplikacje od systemu, co z jednej strony ułatwia ich aktualizację, ale z drugiej sprawia, że znacznie wolniej się uruchamiają. Sam system też potrafi dostać zadyszki i to nie tylko na słabym sprzęcie, ale i na ostatnim flagowcu ze stajni Microsoftu, czyli Lumii 950 XL. Można też odnieść wrażenie, że mobilna "Dziesiątka" to wieczna beta - tu ciągle są jakieś mniejsze lub większe problemy. WP8 to zwinna wiewiórka, W10M to żółw, w dodatku chorowity. A tymczasem Google odrobił pracę domową i nawet na budżetowcach Android działa wreszcie sprawnie.

3. Wycinanie z systemu ciekawych funkcji

W WP8 po wciśnięciu przycisku lupy pokazuje się, podobnie jak w W10M, systemowa wyszukiwarka. Jednak ta w starszej wersji systemu miała też wbudowany skaner kodów QR oraz była zintegrowana z tłumaczem. Wystarczyło zrobić zdjęcie niezrozumiałego dla nas tekstu, a system potrafił go przetłumaczyć na język polski. Zdarzyło mi się kiedyś przypadkiem zrobić pewien eksperyment: zrobiłem zdjęcie betonowej płyty leżącej na dworcu autobusowym we Wrocławiu, a system znalazł na niej słowa, które rozpoznał jako napisane w języku chińskim uproszczonym i nawet je przetłumaczył na język polski. Podobała mi się także możliwość korespondowania z użytkownikami Facebooka z użyciem aplikacji Wiadomości, służącej do wysyłania SMS-ów i MMS-ów. Funkcja ta nie działała jednak najlepiej, więc zamiast ją naprawić, usunięto ją. Wycięte funkcje systemu można bez większego problemu zastąpić zewnętrznymi aplikacjami, ale w niektórych przypadkach nie zastępują one "oryginału". Koronnym przykładem jest obsługa radia FM. Wraz z jedną z aktualizacji WP8 w systemie pojawiła się aplikacja Radio FM, która pozwoliła wykorzystać odpowiedni moduł sprzętowy w telefonie (wiele modeli Lumii go miało). Aplikacja ta zniknęła w W10M (choć nie od razu), chcąc więc nadal słuchać tradycyjnego radia, musimy sięgnąć po aplikacje firm trzecich, które są mocno ograniczone - nie obsługują RDS-u i nie potrafią odtwarzać radia przez głośnik.

Przykładowe radio zastępcze i tłumaczenie, dlaczego tak mało potrafi

Problemem nie jest tylko wycinanie ciekawych funkcji z systemu, ale też ograniczanie możliwości ich włączenia tylko do wybranych rynków. Dotyczy to funkcji głosowych. Telefon z Windowsem Phone 8 możemy obsługiwać głosem, możemy też posłuchać treści wiadomości SMS. W Windowsie 10 Mobile większość funkcji głosowych przeszła pod kuratelę Cortany. Ta asystentka Microsoftu nie wspiera jednak języka polskiego (podobnie jak wielu innych) i nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie. Działa narrator w ułatwieniach dostępu, ale wymaga posiadania wgranego polskojęzycznego głosu do systemu. Miały go urządzenia z WP8 i przy aktualizacji do W10M na ogół zostawał. Urządzenia posiadające fabrycznie zainstalowanego Windowsa 10 Mobile polskich głosów nie mają, na szczęście jednak istnieje nieoficjalny, ale skuteczny sposób ich dodania (sam z niego skorzystałem, a polski głos przydaje mi się do czytanie e-booków, gdy wzrok mam zajęty czymś innym).

2 - 4

Komentarze
Załaduj więcej opinii
Załaduj więcej opinii
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się
Zarejestruj się

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.

 

Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.