« Powrót do listy artykułów

Z bólem serca patrzę jak mobilny Windows umiera

Marian Szutiak (msnet) 18 Kwietnia 2017 10:10 68

6. Braki sprzętowe



Na koniec "wisienka na torcie". Jeśli już ktoś zaakceptował mobilny system Microsoftu pomimo wad, których część opisałem wyżej, może się okazać, że nie ma czego kupić. Microsoft zdecydował się jakiś czas temu na zaprzestanie produkcji smartfonów z serii Lumia, inni producenci też nie palą się do tworzenia urządzeń z mobilnym Windowsem. To sprawia, że obecnie w Polsce można kupić zaledwie kilka nowych modeli smartfonów z Windowsem 10 Mobile, z których najlepszym wydaje się HP Elite x3. Nie każdy jednak chce i może wydać ponad 3 tysiące złotych na nowy telefon. Są ludzie, którzy cały czas wypatrują legendarnego już Surface Phone, jednak nie wiadomo kiedy i czy on w ogóle pojawi się, ani też czym tak naprawdę będzie. Może smartfonem z pełnym Windowsem 10? Microsoft pokazał przecież, że "pecetowy" W10 radzi sobie bardzo dobrze na Snapdragonie 820.

Jedna z koncepcji wyglądu legendarnego Surface Phone, źródło: droidsans.com

Mobilny Windows umiera...

Nie da się zaprzeczyć, że w czasach, gdy w świecie urządzeń mobilnych króluje Android oraz iOS, inne systemy operacyjne nie mają łatwo. Dotyczy to też Microsoftu, który przespał swoją szansę i w porę nie dostosował się do zmian, jakie zostały zapoczątkowane wejściem na rynek rozwiązań firm Apple i Google. Gdy się otrząsnął z marazmu, okazało się, że czołówka znajduje się daleko z przodu.

Microsoft podjął walkę i w zasadzie miał wszystko, co jest potrzebne do osiągnięcia sukcesu na rynku urządzeń mobilnych. Miał swój rozwijany od lat system operacyjny, miał ogromne pieniądze, miał rzesze programistów i inżynierów, także tych przejętych wraz z działem mobilnym Nokii, miał wreszcie swoich wiernych fanów, którzy nie wyobrażali sobie, że mogliby używać czegoś z innych OS-em. Jednak mieć potencjał to jedno, a umieć go wykorzystać to drugie. Microsoft tego potencjału nie wykorzystał i poległ w walce o rynek mobilny. Piszę to ze smutkiem, jako jeszcze wciąż wierny miłośnik systemu Microsoftu. Lecz powoli i ja zaczynam coraz wyraźniej dostrzegać ułomności i braki w Windowsie 10 Mobile. Kto wie, czy moim następnym telefonem nie będzie urządzenie z Androidem. Już wszakże w 2016 roku chciałem wymienić Nokię Lumię 1520 na jakiś produkt firmy LG (w grę po długich rozmyślaniach wchodziły modele G4, G5 i V10), jednak ostatecznie dałem szansę Lumii 950 XL. Był to zakup bardzo udany - niewiele ówczesnych telefonów potrafiło 950-kę pobić w kwestii jakości zdjęć i wiele nadal nie potrafi. Niestety świetny sprzęt (nie tylko aparat, ale też chociażby wyświetlacz, głośnik i akumulator) niewiele znaczy, jeśli zawiadujący nim system operacyjny zawodzi. A Windows 10 Mobile zawodzi mnie coraz bardziej. I choć niektóre rozwiązania Microsoftu, jak choćby możliwość wysyłania SMS-ów z komputera (dzięki aplikacji Skype powiązanej ze swoim odpowiednikiem w telefonie) są bardzo wygodne, to jednak coraz więcej z nich trafia spod skrzydeł Microsoftu na systemy konkurencji i działa na nich lepiej. Może więc w końcu powinienem rozstać się z tym reanimowanym na siłę trupem, którego nawet Microsoft nie chce... i powoli przestaje nawet udawać, że jest inaczej?

Na koniec idealnie pasujący do sytuacji obrazek z wydarzenia, które miało miejsce we wrześniu 2010 roku. Microsoft, będąc jeszcze przed wydaniem Windowsa Phone 7, odegrał symboliczny "pogrzeb" rywali, z którymi ich system miał podjąć walkę i wygrać - iPhone'a i BlackBerry. O ile BlackBerry praktycznie zniknął z rynku, iPhone ma się na nim bardzo dobrze.

Symboliczny "pogrzeb" iPhone'a i BlackBerry, źródło: theverge.com

Czy mobilny Windows ma jeszcze szanse na rynku smartfonów?

Tak, to wciąż silna platforma
8.58%
Nie, system jest martwy
68.10%
Teraz może nie, ale wróci ze zdwojoną siłą
18.50%
Nie mam zdania
4.83%

Wszystkich głosujących: 746


4 - 4

Komentarze
Załaduj więcej opinii
Załaduj więcej opinii
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się
Zarejestruj się

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.

 

Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.