« Powrót do listy artykułów

Z wizytą w biurach i fabryce Photona

Arkadiusz Dziermański (orson_dzi) 4 Grudnia 2017 09:49 4

Jak powstaje Photon?



Przejdźmy teraz do samej fabryki. Photon jest składany z gotowych komponentów, w całości produkowanych w Polsce. Do zbudowania jednego robota potrzebnych jest pięć osób. Każda z nich dokłada do konstrukcji swoją "cegiełkę" i przekazuje kolejnej osobie. Stworzenie jednego Photona trwa kilkanaście minut.

Czułki to jeden z bardziej skomplikowanych elementów Photona

Po tym wszystkie roboty trafiają do kontroli jakości. Aktualnie 100% tworzonych Photonów jest dokładnie sprawdzanych, zarówno pod kątem sprawności, działania wszystkich czujników i funkcji, jak i spasowania elementów obudowy, których (bez elektroniki) jest w sumie ponad 30. Dopiero wtedy Photon jest owijany w folię i trafia do zielonych skrzynek, z których jest pakowany do pudełka i może wyruszać w dalszą drogę. Sprzedaż robota jest obecnie prowadzona tylko na terenie Polski, ale za granicę oczywiście zostały wysłane egzemplarze kupione podczas zbiórek w serwisach internetowych. Do najciekawszych kierunków można zaliczyć m.in. Gibraltar i Nową Zelandię.

A teraz tylko do pudełka i w drogę

Centrum dowodzenia Photon Entertainment

Białostocki Park Naukowo-Technologiczny

Moją podróż po obrzeżach Białegostoku kontynuowałem z ulicy Słonecznej do Białostockiego Parku Nukowo-Technologicznego, gdzie od kwietnia 2017 roku mieści się siedziba Photon Entertainment. To właśnie tam stacjonuje zarząd firmy oraz powstają wszystkie rozwiązania programistyczne. Co ciekawe, niemal wszyscy programiści są bardzo młodymi, ciągle aktywnymi studentami. Biuro robi naprawdę bardzo dobre wrażenie. Na ścianach nie brakuje grafik z wizerunkiem Photona, a samo wyposażenie stanowisk programistów stoi na bardzo dobrym poziomie. Wydajne komputery z dwoma dużymi monitorami są tutaj podstawą. Stanowisk jest kilkanaście, a samo biuro bardzo przestronne. To miła odmiana, bo do tej pory siedziba firmy mieściła się przy Politechnice Białostockiej, gdzie zmieszczenie 10 osób mogło stanowić wyzwanie

Interaktywna ekspozycja, która trafi do sklepów

W głównym pomieszczeniu natknąłem się na ekspozycję, którą na dniach będzie można spotkać w sklepach Media Markt. Korzystający ze swoich czujników Photon będzie "witał" różnymi dźwiękami przechodzące osoby. Wydaje mi się, że raczej mało kto przejdzie obok ekspozycji obojętnie. W osobnym pokoju, gdzie prowadzone są prezentacje robota, obok zdobytych trofeów mogłem zobaczyć całą historię Photona. Od owalnego kawałka plastiku z elektroniką na kółkach, przez przypominające bałwany pierwsze warianty robota i te wykonane w technologii druku 3D, po najbardziej aktualne projekty.

Ubranka dla Photona szyje babcia

Photon jest dostępny w dwóch wariantach - komercyjnej oraz edukacyjnej. Dystrybucja tego drugiego odbywa się przy współpracy z wydawnictwem MAC, które dostarcza roboty do szkół. Ta wersja Photona jest obsługiwana przez osobną aplikację, w której zostały przygotowane zajęcia rozplanowane na cały rok szkolny. Za ich pomocą nauczyciele mogą prowadzić lekcje. Dodatkowo poprzez specjalny portal każdy z nich ma możliwość zgłaszania pomysłów ulepszenia aplikacji, które są na bieżąco uwzględniane w kolejnych poprawkach. Z informacji jakie udało mi się uzyskać wiem, że zainteresowanie szkół jest bardzo duże i pytania w sprawie pojawienia się w placówce z prezentacją spływają dosłownie z całej Polski.

Podobno Photon dobrze czuje się w otoczeniu nagród

Do obsługi komercyjnej wersji Photona służą dwie aplikacje. Pierwsza z nich to interaktywna opowieść historii robota, którego statek rozbił się na ziemi. Wraz z poznawaniem kolejnych perypetii Photona dziecko uczy się jego obsługi, rozwija możliwości poruszania się i reagowania na otoczenia, a dodatkowo (trochę nieświadomie) zagłębia się w tajniki programowania. W aplikacji można założyć kilka kont, dzięki czemu z jednego robota może korzystać kilka osób i każda z nich może w tym czasie osiągnąć zupełnie inny poziom. Obecnie dostępne są dwa światy, w których w sumie dostępnych jest kilkadziesiąt plansz. Kolejne światy są już tworzone i będą pojawiać się wraz z aktualizacjami programu.

(PUK PUK) To nie drewno, jednak plastik

Druga aplikacja pozwala na dowolne programowanie w jednym z trzech dostępnych wariantów:
Ostatnim poziom nie jest dostępny w wersji komercyjnej. To najwyższy poziom, w którym wszystkie obrazkowe symbole są zastąpione pisanymi komendami w języku angielskim. Jeśli odpowiednio opanujemy poprzednie poziomy to ten, nawet bez znajomości angielskiego, można spokojnie wykorzystywać zupełnie intuicyjnie.

Photon wykonany na drukarce 3D

Teraz co w tym wszystkim takiego fajnego? Oprócz naprawdę fajnej zabawy jest to fakt, że dziecko podświadomie uczy się zasad używanych w różnych językach programowania. Zwróciłem uwagę na takie, z pozoru nieistotne szczegóły jak to, że wszystkie wprowadzane komendy są zakończone średnikiem, a wprowadzone kody nie mają zakończenia, które często nie występuje w językach programowania. Dziecko nie musi wiedzieć, że takie zasady obowiązują, ale jeśli w przyszłości spotka się z tym np. na lekcjach informatyki, to zapewne mocno zdziwi się, że ma je już opanowane.

Długo mógłbym pisać o kolejnych możliwościach Photona, ale wszystkie postaram się dokładnie przedstawić w teście, który planujemy zamieścić w połowie grudnia.

2 - 3

Komentarze
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się
Zarejestruj się

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.

 

Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.